8 czerwca 2026 roku w Świnoujściu, podczas konferencji Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz mówił o energetyce jako jednym z warunków bezpieczeństwa Polski. To nie jest już wyłącznie temat rachunków za prąd ani sporu o konkretne technologie. Energia stała się częścią odporności państwa.
Wystąpienie odbyło się podczas konferencji „Bezpieczeństwo. Przemysł. Transformacja. Energetyka wiatrowa w systemie”. Sam tytuł dobrze pokazuje zmianę języka. Jeszcze niedawno o energetyce wiatrowej mówiono głównie w kontekście klimatu, cen energii albo lokalnych konfliktów inwestycyjnych. Dzisiaj coraz częściej pojawia się słowo „bezpieczeństwo”.
Prąd, przemysł i armia
Minister obrony wskazał trzy elementy budowania bezpieczeństwa: zdolności militarne, odporność gospodarki i przemysłu oraz bezpieczeństwo energetyczne. W praktyce te obszary są ze sobą połączone. Wojsko potrzebuje przemysłu, przemysł potrzebuje stabilnej energii, a energia potrzebuje infrastruktury odpornej na presję polityczną, awarie i szantaż surowcowy.
„Bezpieczeństwo energetyczne jest jednym z warunków bezpieczeństwa Polski” — podkreślił Władysław Kosiniak-Kamysz w Świnoujściu.
To zdanie jest proste, ale jego konsekwencje są szerokie. Państwo zależne od jednego kierunku dostaw, jednej technologii albo jednego zewnętrznego dostawcy zawsze ma ograniczone pole manewru. Może mieć dobrą armię i ambitne plany inwestycyjne, ale jeśli energia staje się zbyt droga lub niestabilna, koszt ponoszą fabryki, samorządy, gospodarstwa domowe i budżet państwa.
Bałtyk w centrum uwagi
MON informuje, że przygotowywana decyzja ma zwiększyć przejrzystość przepisów, ograniczyć uznaniowość i poprawić przewidywalność procesu inwestycyjnego. Chodzi zwłaszcza o rozwój farm wiatrowych przy zachowaniu wymogów bezpieczeństwa państwa i potrzeb wojska. To istotne, bo inwestycje energetyczne nie powstają w próżni. Turbiny, porty, sieci przesyłowe i zaplecze przemysłowe muszą być planowane tak, aby nie osłabiały systemu obronnego.
Bałtyk pojawia się tu nie tylko jako akwen gospodarczy. To obszar infrastruktury krytycznej: portów, kabli, gazociągów, farm wiatrowych, szlaków handlowych i instalacji wojskowych. Po doświadczeniach ostatnich lat trudno traktować morze jako spokojne tło dla inwestycji. Każdy element infrastruktury ma dziś także wymiar ochronny.
Energetyka bez złudzeń
Rozsądna polityka energetyczna nie polega na wierze w jedno cudowne rozwiązanie. Polska potrzebuje miksu: źródeł stabilnych, odnawialnych, sieci, magazynów, rezerw i przemysłu zdolnego obsługiwać własne instalacje. Dopiero wtedy energia staje się narzędziem niezależności, a nie kolejną zależnością ubraną w nową technologię.
Dla obywatela brzmi to może technicznie, ale skutki są bardzo konkretne. Stabilna energia oznacza mniejsze ryzyko skoków cen, większą przewidywalność dla przedsiębiorców i większą odporność państwa w kryzysie. Jeżeli Polska chce budować silną armię i nowoczesny przemysł, musi mieć energię, którą potrafi wytwarzać, przesyłać i chronić.
Najważniejszy wniosek z wystąpienia w Świnoujściu jest więc praktyczny: bezpieczeństwo nie zaczyna się dopiero na poligonie. Zaczyna się także w elektrowni, porcie, fabryce, stacji transformatorowej i dobrze zaprojektowanej ustawie.
Źródło: Ministerstwo Obrony Narodowej.























