8 czerwca 2026 roku Instytut Pamięci Narodowej ogłosił rozpoczęcie prac poszukiwawczych w Hucie Pieniackiej na Ukrainie. Właściwe działania terenowe mają być prowadzone od 9 do 18 czerwca. Ich celem nie jest efektowny gest polityczny, lecz rzecz podstawowa: odnalezienie, opisanie i udokumentowanie miejsc spoczynku ofiar.
Huta Pieniacka leży na terenie dawnego województwa tarnopolskiego. Przed wojną była dużą polską wsią, liczącą ponad 170 zagród. W czasie narastającej przemocy na Kresach stała się także miejscem schronienia dla ludzi z okolicy. Chronili się tam cywile, rodziny z dziećmi, osoby uciekające przed napadami, a także Żydzi próbujący przetrwać niemiecką okupację.
Co będzie robił IPN
Według komunikatu IPN specjaliści z Biura Poszukiwań i Identyfikacji mają ustalić położenie mogił zbiorowych i indywidualnych, a następnie przygotować szczegółową dokumentację. Działania prowadzone są we współpracy z ukraińskim partnerem, przedsiębiorstwem „Wołyńskie Starożytności”, przy udziale Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Stowarzyszenia Huta Pieniacka.
„Głównym celem specjalistów z Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN jest odnalezienie, precyzyjne zlokalizowanie oraz sporządzenie szczegółowej dokumentacji zbiorowych mogił ofiar zbrodni” — podał Instytut Pamięci Narodowej.
To ważne rozróżnienie: obecny etap dotyczy poszukiwań i dokumentacji. Ekshumacja oraz pochówek wymagają osobnych procedur. IPN wskazuje, że dopiero po odnalezieniu mogił możliwe będzie wystąpienie o dalsze zgody. Dla rodzin ofiar i środowisk kresowych to może być jednak pierwszy konkretny krok po latach oczekiwania.
Wieś, która stała się miejscem zbrodni
28 lutego 1944 roku Huta Pieniacka została spacyfikowana. Według ustaleń przywoływanych przez IPN zbrodni dokonali żołnierze 4. Pułku Policyjnego SS, współdziałające oddziały UPA oraz lokalne paramilitarne grupy ukraińskich nacjonalistów. Ofiarami byli przede wszystkim cywile: kobiety, dzieci, osoby starsze. Wieś została ograbiona i spalona.
W śledztwie prowadzonym przez krakowski pion śledczy IPN przesłuchano setki świadków i przeanalizowano polskie oraz zagraniczne archiwa. Instytut podaje, że dotąd udało się ustalić personalia 634 spośród ponad 800 ofiar. Sama liczba nie oddaje dramatu, ale pokazuje skalę pracy, której nie da się wykonać jednym komunikatem ani jedną rocznicową uroczystością.
Dlaczego to ma znaczenie dzisiaj
Sprawa Huty Pieniackiej jest trudna, bo dotyka historii polsko-ukraińskiej w jej najbardziej bolesnym punkcie. Właśnie dlatego wymaga języka dokładnego, spokojnego i odpornego na propagandowe skróty. Pamięć nie powinna być narzędziem do nakręcania nienawiści. Nie może też oznaczać zgody na przemilczenie.
Godny grób jest jedną z tych spraw, które wyprzedzają spory partyjne i bieżące emocje. Państwo, które szuka swoich pomordowanych, nie robi tego po to, aby żyć przeszłością. Robi to dlatego, że wspólnota bez pamięci o niewinnych ofiarach traci część własnego porządku moralnego. W Hucie Pieniackiej ten porządek zaczyna się od ziemi, dokumentacji, nazwisk i krzyża postawionego we właściwym miejscu.
Źródła: Instytut Pamięci Narodowej, Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
